Lis 13, 2017 / Autor: Kinga Aneta Sroczyńska

W sędziwym wieku 94 lat zmarła Alina Janowska – popularna aktorka filmowa, teatralna, estradowa i telewizyjna, niezapomniana ciocia Irenka z „Wojny domowej” i Eleonora ze „Złotopolskich”.

Tą przykrą informacją podzielił się prezes Związku Artystów Scen Polskich Olgierd Łukaszewicz.

Alina Janowska przyszła na świat 16 kwietnia 1923 roku w Warszawie. W czasie okupacji była zaangażowana w działalność konspiracyjną. Za pomaganie Żydom aresztowało ją Gestapo. Przez 9 miesięcy była zamknięta na Serbii, czyli kobiecym oddziale Pawiaka.

W trakcie powstania warszawskiego Janowska była łączniczką o pseudonimie Alina. Tuż po wojnie zamieszkała w Łodzi. Tam w 1946 roku w Łodzi ukończyła Szkołę Tańca Artystycznego. Rok później powróciła do stolicy, gdzie przez dwa sezony występowała w Teatrze Narodowym pod dyrekcją Juliana Tuwima, a kolejno w Teatrze Wojska Polskiego. Występowała też jako piosenkarka i tancerka w teatrach Syrena (lata 1952-55) i Domu Żołnierza.

W drugiej połowie lat 50. była aktorką Teatru Buffo i dodatkowo pracowała jako reżyser i choreograf w słynnym Kabarecie „Szpak” i „Podwieczorku przy mikrofonie”. Sama także występowała w skeczach. Od 1966 do 1980 roku była członkinią zespołu Teatru Komedia. Przez długie lata grała też z powodzeniem w Teatrze Telewizji.

Popularność zdobyła, dzięki rolom w pierwszych polskich filmach powojennych. Najpierw był debiut – epizod śpiewaczki ulicznej w „Zakazanych piosenkach” (1946). Następnie pojawiła się jako jugosłowiańska więźniarka Dessa w „Ostatnim etapie”. Jednak najbardziej zapamiętano ją z roli Basi w udanej komedii pt. „Skarb” (1948).

Mimo że zdała eksternistycznie egzamin aktorski, to zniknęła z ekranu aż na dekadę. Powróciła na początku lat 60., grając w nomen omen „Powrocie” Jerzego Passendorfera. Kolejnymi tytułami były „Samson” oraz „Smarkula”. W następnych latach grała m.in. w: „Dzięciole”, „Dulskich” (jako pani Dulska), „Rozmowach kontrolowanych” i „Feminie”.

W nowym tysiącleciu, a dokładniej w 2008 roku wystąpiła w ciepłej, dobrze przyjętej obyczajowej komedii pt. „Niezawodny system”, gdzie jako sympatyczna staruszka próbowała odzyskać cenny naszyjnik; a rok później w „Ostatniej akcji” (tu wcieliła się w byłą uczestniczkę powstania warszawskiego) – produkcji Juliusza Machulskiego. Uwaga! Za obie kreacje nominowano ją do nagrody miesięcznika Film – Złotej Kaczki.

Jednak największe uwielbienie ze strony widzów pojawiło się, kiedy pani Alina w połowie lat 60. stworzyła postać w kultowym komediowym serialu „Wojna domowa” Jerzego Gruzy. Tam zagrała niezwykle sympatyczną ciocię Anuli i sąsiadkę Zofii Jankowskiej (brawurowo wykreowanej przez Irenę Kwiatkowską) – Irenę Kamińską. Jako ciocia pojawiła się też w „Podróży za jeden uśmiech”, a w innym obrazie dla młodzieży, czyli „Samochodziki i Templariuszach” wcieliła się w panią przewodnik. W telewizji aktorka pojawiła się w także w „Stawce większej niż życie”, „Lalce”, „Wielkiej miłości Balzaka” i „Czterdziestolatku”. Młodsi widzowie pokochali ją z kolei za kreację Eleonory Gabriele w serialu „Złotopolscy” (1997/2010).

W 2013 roku ostatni raz pokazała się publicznie podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, gdzie świętowała swój jubileusz pracy artystycznej.

Warto dodać, że udzielała się społecznie. Dzięki jej determinacji na warszawskim Żoliborzu powołano Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom „Gniazdo”, które zajmuje się organizacją zajęć pozalekcyjnych. Co więcej, od 1975 roku Alina Janowska regularnie uczestniczyła w zbiórkach pieniędzy na ratowanie starych, zniszczonych nagrobków na warszawskich Powązkach.

Aktorka była też Kawalerem Orderu Uśmiechu. Uhonorowano ją Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaką „Za zasługi dla Warszawy” oraz tzw. Prometeuszem – Nagrodą Artystyczną Polskiej Estrady.

Od lat chorowała na Alzheimera. Do samego końca opiekował się nią młodszy, drugi mąż Wojciech Zabłocki (ur. w 1930 roku szermierz, mistrz olimpijski). Artystka miała troje dzieci – córkę Agatę z pierwszego małżeństwa z Andrzejem Boreckim, syna Michała Zabłockiego (poetę i reżysera), a także córkę Kasię.

Po Irenie Kwiatkowskiej, Danusi Szaflarskiej i Krysi Sienkiewicz odeszła kolejna wspaniała aktorka, której przekonujące role na zawsze pozostaną w naszych sercach. Żegnaj!

Przemysław Jankowski

Zdjęcie: Alina Janowska podczas obchodów 66. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego (źródło: Wikimedia.org)